Dolina Czarnej Hańczy wiosną!

Dolina Czarnej Hańczy wiosną

Cieszę się, że udało nam się wybrać na kolejną wycieczkę. Zobaczyć Dolinę Czarnej Hańczy wiosną to zupełnie inne wrażenie niż latem. Gdy nie ma liści na drzewach widać idealnie wszystkie polodowcowe górki, wytłoczenia, narzuty.

Zaczęłyśmy wędrówkę w Turtulu, w siedzibie Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

Oddaję od razu głos mojej córce  –  napisała krótkie opowiadanie o tym co nas spotkało.

Oto opowiadanie, a za nim fotorelacja.

Był czwarty kwietnia kiedy wyruszyliśmy na kolejne poszukiwania wiosny. Byliśmy w Suwalskim Parku Krajobrazowym w Dolinie Czarnej Hańczy. Żeby znaleźć wiosnę nie musieliśmy daleko pójść. Idąc wzdłuż Czarnej Hańczy mama zobaczyła małego mlecza! Na początku przechodziliśmy koło ruin młyna wtedy było bardzo głośno. A głośno było dlatego że, przy ruinach był duży uskok! Wtedy woda tak skakała że to wywoływało bardzo, bardzo  duży hałas!

Później musieliśmy wchodzić pod wysokie górki, jak wchodziliśmy na pierwszą górkę to już mnie nogi bolały. Kolejna przygoda spotkała nas w lesie. Szliśmy ścieżką i były trzy drogi, nie mogliśmy znaleźć szlaku. Na szczęście zobaczyłam zielony znak! Szliśmy ciągle lasem i lasem i lasem. Aż wkrótce doszliśmy do łąki. Przechodząc widzieliśmy różne fajne rzeczy. Takie jak: śnieg w zakamarkach, zeszłoroczne jabłuszka, gruby lud na Czarnej Hańczy, żaby, śpiew gęsi, dolina zawieszona, ślimak. Doszliśmy bardzo daleko, szkoda tylko że nie widzieliśmy bocianów. Ale to nic, to był wspaniały dzień!

Dolina Czarnej Hańczy wiosną

 

 

 

 

2 odpowiedzi do “Dolina Czarnej Hańczy wiosną!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *